• Koniec z antybiotykami, wchodzę na zioła

    Październik 2, 2012

     

    Leczyłam się zgodnie z wytycznymi ILADS u Pani dr B.P. w Katowicach dokładnie 7,5 miesiąca. Mój stan w momencie, gdy zaczynałam leczenie był nie najgorszy, skarżyłam się głównie na infekcje układu moczowego i bóle stawowe. Ich stan po tylu miesiącach kuracji pozostał praktycznie bez zmian. Można nawet powiedzieć, że czułam jeszcze większą suchość i trzeszczenie stawów. Uznałam, że możliwości antybiotyków w moim przypadku się wyczerpały (choć pomogły na kilka innych, mniej uporczywych objawów) i zaczęłam poszukiwać metod alternatywnych – natchniona zresztą pewną osobą, która zechciała wypowiedzieć się na mojej stronie – dzięki Grażynko :)

    Antybiotyki przestałam brać 3 września 2012 r. Dlaczego? Nie przynosiły poprawy. Uznałam, że albo moje bakterie się na nie uodporniły, albo antybiotyki nie docierają do miejsc, w których zasiedliły się bakterie (stawy) albo krętki ukryły się w cystach i czekają cierpliwie aż minie zagrożenie, aby zaatakować ze zdwojoną siłą.

    Zaczęłam od regeneracji układu pokarmowo-wydalniczego. Trwało to ok. 1 miesiąca. W tym celu stosowałam:

    1. Odwar z korzenia prawoślazu, porostu islandzkiego i siemienia lnianego na odbudowę śluzówki żołądka i jelit.

    2. Probiotyk Lakcid.

    3. Topinulin – preparat z topinamburem, który stanowi pożywkę dla dobrych bakterii.

    4. Roztwór kwasu mlekowego i propionowego – mających właściwości probiotyczne i wspomagające działanie układu pokarmowego.

    29 września, rozpoczęłam kurację ziołową, z polskich ziół, z których większość poleca dr Różański. Dr opisuje zioła pomocne w leczeniu boreliozy na swoim blogu począwszy od postu: Borelioza – Fitoterapia – od części III do części VII.

    zioła

    W I etapie leczenia przyjmuję:

    1. Odwar z kory olszy i brzozy z pszeńcem, niecierpkiem i mydlnicą.

    2. Nalewkę ze szczeci.

    3. Nalewkę z topoli.

    4. Nalewkę z żywotnika.

    Reakcja? W pierwszą noc piorunująca. Ostre zapalenie cewki moczowej. Pół nocy męczyłam się ze strasznym bólem, nie wychodziłam z toalety. Opiłam się wodą, herbatą z pokrzywy, objadłam żurawiną, wzięłam furagin i w końcu o 5:00 zasnęłam. Obudziłam się w stanie podgorączowym z bólem głowy i złym humorem. Cewka wciąż boli, ale tylko przy oddawaniu moczu i zdecydowanie mniej niż w nocy, więc nie odpuszczam i zwiększam dawki. Psychicznie dużo lepiej.

    Dużo lepiej :)

     

    AKTUALIZACJA: 10.10.2012 r.

    Od tego dnia mała zmiana:

    1. Odwar z czeremchy, lilaka, sadźca konopiastego, dziewanny i mydlnicy.

    Poza tym bez zmian nalewki: szczeć, topola i żywotnik. Wszystkie nalewki w odpowiednich dawkach rozcieńczam w wodzie i piję 3 x dziennie (najlepiej na pusty żołądek).

    Szczeć zwiększam codziennie o jedną kroplę.

    AKTUALIZACJA: 16.10.2012 r.

    Do odwaru ziołowego dodaję Adicox – mieszaninę płynnych ekstraktów roślinnych o silnym działaniu immunostymulującym, przeciwdrobnoustrojowym, przeciwzapalnym i antyseptycznym. Muszę przyznać, że pachnie i smakuje paskudnie. Ja zdecydowanie wyczuwam w nim czosnek, który generalnie uwielbiam, ale w adicoxie pachnie okropnie :)

    Nadal staram się trzymać dietę przeciwgrzybiczą, przyjmuję suplementy mniej więcej wg schematu kolagenowego Buhnera, 2 x w tygodniu chodzę na saunę i 2 x w tygodniu na jogę. Czuję się lepiej, nawet kolana rzadziej dokuczają, ale nie chcę zapeszać. Bóle cewki moczowej minęły. Herxów nie było.

    Dobra wiadomość: PCR z wymazu z szyjki macicy na Chlamydię ujemny :)

    Zła wiadomość: PCR z krwi na Candidę dodatni :( Ale tym jakoś się nie przejmuję, nie mam objawów grzybicy. 

     

    Tagi: ,

50 Responsesso far.

  1. Skolmi pisze:

    Będzie dobrze :)

  2. tanzania pisze:

    Po opakowaniach rozpoznaje dostawce tych ziol, tez z nich korzystam.. ;-) Powodzenia… ja lecze sie dosc dlugo, ale tylko naturalnie..

  3. ilona pisze:

    Cześć Daria,
    mam do Ciebie pytanie w kwestii czystka – czy nadal go bierzesz i jaka jest Twoja opinia? Ja intensywnie myślę o szczeci…
    pozdr
    ilona

    • Daria pisze:

      Cześć, czystka piję cały czas, w formie naparu (2-3 filiżanki dziennie z 1,5 łyżeczki). Ogólnie czuję się lepiej, ale nie wiem czego to zasługa, bo stosuję wiele suplementów i ziół równocześnie. Czystek na pewno nie zaszkodzi, jest dobry i na bakterie i na grzyby, więc warto pić. Nalewkę ze szczeci zaczęłam pić tydzień temu i miałam reakcję po pierwszym dniu, a teraz na razie spokój. Szczeć zdecydowanie polecam, to według TCM najlepszy lekarz stawów.

      • roksada pisze:

        Ja zapijałam się szczecią kupioną na allegro i piłam 3 razy dziennie po 2 łyżki stołowe bez większego rezultatu. Piłam 2 miesiące. Może miałam „złą szczeć”? Skąd bierzecie swoją. Ja mam objawy neuroboleriozy :( stawy przy tym to pikuś i dają się opanować, wiem bo męczyłam się z nimi 7 lat. Zdiagnozowali mi rzs, a okazuję się że boleria. Ma ktoś z Was problemy tego typu? W ogóle są ludzie którzy wyleczyli się antybiotykami ILADS, bo ja teraz od miesiąca biorę takie końskie dawki. Z naturalnych metod wykorzystałam co się da.. narazie bez efektu. Przeszłam oczyszczanie jelit i 2 razy wątroby w/g dr Clark. 3 tygodniowa kurację jodem, piłam srebro ale chyba nie to co trzeba bo z apteki piłam 300 ml dziennie przez 3 tygodnie i nerki mnie rozbolały.Teraz już od razu reaguję na srebro bólem pęcherza. Do tego kupiłam „esiak” w aptece bonifratów entero gel itp… itd… Nie mam już sił.. kręci mi się w głowie czuję lub nie czuję połowy twarzy.. boli mnie oko.. i szczerze jestem kompletnie załamana. Help mi.. A jeszcze wczoraj przeczytałam że jakiś polski aktor zmarł na boleriozę, zaczełam szukac i ku swemu przerazeniu znalazłam kilka takich przypadkow.
        Mam 2 dzieci i jestem sama.. co bedzie gdy mnie zabraknie? :( Jasny gwint.. czy ktos w ogole moze pomoc w tej chorobie? ktos lub cos? Nawet czary mary probowalam i bez efektu. Przepraszam nie chce nikogo straszyc ale jestem przerazona… i nie wiem co dalej robic.. Wszyscy tu piszecie o stawach a ja ma klopoty z bolem zebow, brakami widzenia, slyszenia, bole glowy nieczucie roznych czesci ciala slabosc miesni i tysiace innych rzeczy ze o pamieci nie wspomne..:(:(:( Czy ja umieram?:(

        Jeśli ktoś może mi coś doradzić bardzo proszę o kontakt ze mną na maila:
        roksada@interia.pl

  4. Piotr pisze:

    Gzie można nabyć te zioła Różańskiego? Chciałbym tez zrezygnować z antybiotyków bo biorę juz poznad poł roku i mi organizm wywala wszystko w postaci chrostek :-(. Chciałbym zostać na samych ziołach buhrnera i tych o których piszesz bo widzę efekty są.

    • Daria pisze:

      W zasadzie to zioła można nabyć w różnych miejscach, jest wielu pasjonatów zielarzy sprzedających zioła, można również kupić na allegro albo w stacjonarnych lub internetowych sklepach zielarskich, można też iść na łąkę i nazbierać :) Jeżeli już jesteś na protokole Buhnera, to mogłbyś wspomóc kurację wybranymi ziołami, które poleca dr Różański. Warto zatem trochę o nich najpierw przeczytać, bo to leczenie na własną odpowiedzialność, a tym co odróżnia lek od trucizny jest dawka, jak mawiał Paracelsus :)

  5. kalalis pisze:

    Witaj,
    no i ja zaczynam te same ziółka, no prawie te same, bo ja nie mam thui.
    Damy rade Darcia, damy radę.
    Ale pisz więcej!

    Grażyna.
    P.s. ktoś kiedyś powiedział, że jak się człowiek uprze żeby wyzdrowieć, to i medycyna nie stanie mu na przeszkodzie.

  6. to.ten.od.ziół pisze:

    Właśnie jadę w teren by uzbierać świeżej gwiazdnicy i żółtlicy dla chorych na gruntowne odtruwanie, a tu niespodzianka. Widzę, że pani Daria założyła bloga na temat kuracji ziołowej ziołami które zbieram. I bardzo dobrze. W ten sposób inni zobaczą, że da się leczyć ziołami, a zarazem obalonych zostanie wiele mitów jakie narosły wokół fitoterapii. Będzie się też można podzielić własnymi spostrzeżeniami co jest szczególnie cenne.
    pozdrawiam i życzę wytrwałości bo to jedyna skuteczna droga do zdrowia.

    • Daria pisze:

      Witam Pana :) Tak, piszę, na razie bardzo ogólnie, bo nie chciałabym aby ktoś brał schemat i dawki bardzo dosłownie. W leczeniu ziołami niezbędna jest bowiem duża ostrożność. Nie zmienia to faktu, że jeśli zioła mogą być skuteczną alternatywą antybiotyków, to nie widzę powodu aby tą wiedzę zachowywać wyłącznie dla siebie. Uważam, że w leczeniu nie ma czasu na takie egocentryczne bzdury :) Pozdrawiam

    • trout54 pisze:

      Witajcie,
      dołączam do zespołu ratujących się ziołami.
      Poszukuję rdestowca japońskiego i szczeci. Może wiecie gdzie to kupić.
      Pozdrawiam Wszystkich

  7. Rob pisze:

    Cześć. Piszę pierwszy raz ale już od dłuższego czasu obserwuję Twój blog :). Też się leczę ziołam wg. Różańskiego. Też brałem abx 7,5 miesiąca ale leczyłem się w Krakowie. Też mam mocne objawy ze strony ukł. kostno/stawowego.
    Mam pytanie- ile bierzesz szczeci? Ja po niej (jak wezmę więcej niż 3×15 kropel wysiadam całkowicie, nie mogę przejsć nawet 200/300 metrów)Szczeć jest potężna ale z tego co wiem lubi też po nerkach dać ostro.
    Pozdrawiam ROB

    • Daria pisze:

      Cześć, no to bardzo się cieszę, że w końcu napisałeś :) Widzę że mamy bardzo podobną historię leczenia. U mnie jak na razie trudno mówić o herxach, poza tym strzałem w pierwszą noc. Póki co czuję się dobrze. Zioła biorę niespełna dwa tygodnie, więc jestem na bardzo niskich dawkach szczeci. Zaczynałam od jednej kropli dziennie, teraz jestem na 4-4-4. Zwiększam codziennie o 1 kroplę. Szczeć mieszam z 3 ml nalewki z topoli – ponoć ta wzmacnia jej działanie. A że Ciebie tak poniewiera, to powinieneś się chyba cieszyć? :)

    • to.ten.od.ziół pisze:

      Tak szczeć to nieobliczalne zioło. Ja sam kilka razy go testowałem na sobie i zawsze miałem reperkusje ze strony układu kostnego lub nerek. Wskazuje to, że i u mnie coś jest nie tak. Tyle że ja zbieram zioła i nie mam kiedy chorować. Bo jak zacznę się nad sobą rozczulać to zioła przekwitną. Ponadto to pierwszy rok od kiedy się tak na poważnie zająłem boreliozą. W następnym roku na pewno będzie dużo lepiej bo będę zbierał wszystkiego ale głównie to co stosuje się przy fitoterapii boreliozy i koinfekcji, SM i nowotworów. Już za kilka tygodni dostępne będą stabilizowane maceraty z jemioły jabłoniowej, modrzewiowej i być może klonowej oraz korzenia glistnika. Potężne immunostymulanty. Ponadto chcę robić preparaty z mchów np borowiny by zastąpić nie produkowany już Fibs. Dziś do pierwszych 4 chorych poszły świeża gwiazdnica i żółtlica dla odtrucia organizmu. Oba zioła były za darmo chorzy płacili tylko za przesyłkę. W ciągu 4-5 dni będą znane rezultaty odtrucia.
      Jeśli okażą się dobre to wszyscy moi klienci dostaną za darmo oba zioła. Nie wiem tylko kiedy ja będę spał :) Ponadto jedna z chorych będzie brała przytulię czepną, która wg niektórych fitoterapeutów czyści limfę, a także podagrycznik.

  8. Andrzej pisze:

    Kiedy czytam Wasze wpisy, to aż serce rośnie. To niezwykłe, że dostrzegacie niewydolność konwencjonalnej alopatycznej medycyny i macie ogromną wolę i odwagę aby wziąć odpowiedzialność za własne zdrowie. To naprawdę budujące i znak Nowych Czasów. Myślę, że może Was zainteresować możliwość całkowitego wyleczenia z boreliozy bez chemii w czasie kilku miesięcy. Zapoznajcie się z metodą VegaTestu, która wykorzystuje biorezonans do potwierdzenia oraz do usunięcia bakterii z organizmu. Jeżeli nie znajdziecie informacji w necie, to służę pomocą.

    • winiarska grażyna pisze:

      bardzo proszę o pomoc jestem chora na boleriozę zakorzona byłam w pażdzierniku teraz zrobiła badania muszę podjąć leczenie tylko jakie czy antybiotykami czy ziołami jestem przerażona jestem bez pracy i pieniędzy mam 51 lat i z chorobą i bez przyszłości co mam zrobić proszę o radę

  9. Adelina pisze:

    Dario jak sie czujesz?Czy masz jeszcze problemy z ceweka moczowa?

    • Daria pisze:

      Teraz jakby znów stoję w miejscu. Stawy kolanowe ciągle dokuczają. Problemy z cewką na szczęście minęły :) Niedługo zajdą kolejne zmiany w leczeniu.

  10. seb pisze:

    Witam. na wstępie chcę wyrazić duże uznanie za utworzenie tej strony na której dzielisz się swoimi doświadczeniami w walce z boreliozą. Tak trzymać! Ja od 13 lat źle się czuję i dopiero od kilku miesięcy rozpoznałem u siebie boreliozę, a właściwie chorobę z Lyme. tak, rozpoznałem, bo na lekarzy nie można w tym kraju liczyć. Najpierw wykryłem u siebie zakażenie chlamydią i mykoplazmą, leczyłem się z miernym skutkiem przez 1,5 roku antybiotykami u znanego lekarza w Warszawie, a od kilku miesięcy wiem że mam chorobę z Lyme, a dokładnie oprócz mykoplazm wyszła mi w badaniach babesjoza i oczywiście pozytywny wynik testu WB na borelioze (stara borelka). Uważam, że obecnie najskuteczniejszą metodą leczenia jest terapia ziołowa z jednoczesną naprawą przeciekającego jelita, dietą przeciwgrzybiczą, wzmacnianiem odporności i tylko okresowym „dobijaniem” bakterii antybiotykiem. Obecnie też zaczynam stosować czystek, od pewnego czasu ciągnę Cat’s Claw, niedługo planuję przeleczyć babesjozę artemizyną i generalnie coraz lepiej się czuję – wieloletnia antybiotykoterapia to droga do nikąd – owszem, w ostrym stanie trzeba się przeleczyć protokołem, ale później przejść na terapię nazwijmy to naturalną. Powodzenia życzęautorce bloga i będę tutaj często zaglądał….pozdowienia:)

    • Daria pisze:

      Cześć Sebastian. Gdzieś przewinął mi się temat uszczelniania jelita, ale przy masie suplementów trudno było wygospodarować pory na łykanie czegoś jeszcze, więc odpuściłam. Co bierzesz na uszczelnienie? L-glutaminę, aloes? Masz jakieś sprawdzone preparaty? Ja teraz będę mieć trochę więcej „miejsca” w ciągu dnia, bo zamiast stosu witamin zamówiłam sobie Prenatal Power Vitamins firmy Super Nutrition, więc też chciałabym pomyśleć o uszczelnianiu. Wczoraj rozmawiałam z chłopakiem, który miał babesję i artemizyna wywoływała duże herxy, a więc dobrze celujesz. Tak zresztą jak poleca Buhner :) Ja też na niego „wejdę” jak Różański nie pomoże. Co do skutecznej metody leczenia choroby z Lyme, to w zupełności się z Tobą zgadzam. Zdrówka :)

      • seb pisze:

        l-glutamina i aloes bardzo dobre, ale dla skutecznego „uszczelniania” trzeba usunąć z diety gluten i najlepiej też nabiał

  11. Lora pisze:

    Jak długo czekałaś na wizytę w Katowicach.Ja na początku września zapisałam się na listę rezerwową i nie wiem na czym stoję.Będę czekać na wizytę 3 miesiące czy rok?

  12. Magda pisze:

    Hej
    Jestem na początku drogi zdiagnozowano u mnie boreliozę (Western Blot)we wrześniu (przewlekła podejrzewam ok. 6 lat wcześniej żaden lekarz nie wpadł na to) czekam na wyniki konfekcji.
    Jestem w nienajgorszym stanie dokuczają mi bole stawów głownie nadgarstki i ogólne zmęczenie, rozkojarzenie.
    Biorę na razie antybiotyki (doxy i tri) ale nie chce truć sie chemią i chciałabym przejść na zioła.
    Czytam sobie różne rzeczy i dotarłam też tu.
    Wniosek dla mnie na razie jest taki: im więcej się w to zagłębiam tym większy mam mętlik w głowie, wiem że każdy przypadek jest w pewnym sensie indywidualny. Zakupiłam książkę Pokonać boreliozę i tu szukam pomocy.
    Chciałabym się dowiedzieć od czego zacząć?
    Napisałaś że na razie stosujesz zioła Różańskiego(gdzie je kupujesz?) a dlaczego nie protokół Buhnera?

    Jeśli masz trochę czasu napisz na maila
    Z góry dzięki

    • Daria pisze:

      OK, odpowiem dzisiaj pod wieczór :) Pozdrawiam

    • Piotr P pisze:

      Magdo, minęło już sporo czasu od Twojego posta, ja mam bardzo podobne objawy do Twoich (ból głownie nadgarstków, ale też prawy staw skokowy prawe kolano i lewy łokiec)z tymże, bóle tych stawow pojawiaja sie tylko podczas aktywnosci np praca na komputerze – nadgarstki, spacer – kostka i kolano. Pozytywne testy WB. Zaczalem niedawno leczenie ILADS, Doxycyklina, Azycyna, tynidazol. Bardzo mnie ciekawi czy Ty kontynuowalas terapie antybiotykami, czy przerzucilas sie calkowicie na ziola? I jaki jest teraz Twoj stan? Czy cos pomogło??

  13. Chemdog pisze:

    Ja biorę taki zestaw w tej chwili mogę ci powiedzieć tyle,że 3 lata leczenia ILADS zwiększyło mi tylko IGG I IGM i mam nawrót choroby mimo leczenia antybiotykami i sprawy w swoje ręce zabrałem i tak to wygląda,że biorę sarsaparilla,vilcacora,rdestowca korzeń herbatktę wraz z korzeniem świeżej szczeci,nalewkę ze szczeci ze świeżo kopanej szczeci,pyłek pszczeli,mleczko pszczele,żeń szenia syberyjskiego oraz pau de arco też jako herbatkę…powiem jeszcze zioła kupuję suszone i sam kapsułkuję niebawem będę robił miksturę oczyszczającą na podstawie własnych doświadczeń,na razie innych ziól nie piję bo piłem przez miesiąc swoją zbieraną mieszankę czyli nawłoć wrotycz,liść brzozy,skrzypu,pokrzywy do tego kąpiele ziołowe jak ktoś chce wiedzieć więcej moje wątki są na forum gazeta.pl też jako chemdog piszę jestem jedynie zasmucony tym,że całe ILADS tak naprawdę robi eksperyment i lekarze sami nie wiedzą za co się biorą tak do końca bo takich ludzi jak ja z tego co widzę jest coraz więcej…nie chce mi się pisać o objawach bo te nasiliły się strasznie przez ostatnie dwa tygodnie i najgorzej jest z kolagenem w stawach ta suchość skrzypienie,ból,oraz objawy neuro,Najgorsze jest to,że adnotacja do badania mojego brzmi:swoista reakcja z antygenami p100 oraz p41 i Ospc wskazuje na nadal przewlekłe zakażenie krętkami borelia Burgdorferi więc same antybiotyki tak naprawdę nie leczą przyczyny a mi pogorszyły zdrowie tylko bo zbyt mała wiedzę miałem ale przez tyle lat ile choruję i przez tyle ile się leczę nabyłem stosowną wiedzę i nie dam się już oszukiwać Pozdrawiam wszystkich walczących Chemdog

  14. mikecpn pisze:

    Witam,
    czy ktoś moze dysponuje dietą przeciwgrzybiczną. Czytam internet i znajduje coraz bardziej sprzeczne informacje. Bede bardzo wdzieczny. Pozdrawiam Wszystkich

  15. adlerxx pisze:

    a ja mam do Was pytanie – w jakim sklepie internetowym najlepiej kupować zioła, żeby się nie naciąć? Proszę o pomoc w imieniu mojej żony, która po 3 latach abx wg ILADS nie daje już rady. Pomyśleliśmy o zastosowaniu protokołu Buhnera – czy do tego można również stosować szczeć?

    • Daria pisze:

      Sklep: iherb.com. Szczeć można łączyć z Buhnerem. Dużo zdrówka dla żony!

      • adlerxx pisze:

        Dzięki. A czy może jest jakiś sklep w Europie-chcę uniknąć cła i Vat.

      • Lucysia pisze:

        witam,
        od tygodnia wiem ze mam bolerioze,zrobiłam sama wyniki żeby to wykluczyć bo nie pamiętam żeby mnie kiedyś to ugryzło
        a złe samopoczucie i bóle wszystkich stawów i bezskuteczne jak dotąd leczenie. Od lekarza rodzinnego dostałam dokscy.. i nystatynę no i skierowani do poradni zakaźnej. Co dalej? teraz leże w łóżku, bo odjęło mi głos, wyschło w gardle, jak zaczęłam brać antybiotyk,lekarz twierdzi ze przyziebienie, ale żeby aż tak mnie położyło. Proszę o pomoc i rady. Od czego zacząć?

  16. Sida pisze:

    Cześć Daria,
    gdzie kupujesz zióła, gdzie najtaniej, też chcę spróbować według różańskiego?
    Jak twoje postepy leczenia na ziołach?

  17. czajka pisze:

    Witam. Czytam z dużym zainteresowanien wszelkie przypadki dotyczące chorobotwórczych,drobnoustrojów opisanych w internecie. Podziwiam determinacje osób szukających ratunku. Tak się składa że znam prosty, ale bardzo skuteczny i szybki sposób walki z takimi chorobotwórczymi drobnoustrojami. Dotyczy on również walki z chorobami odkleszczowymi. Więcej informacji mogę przekazać mailem . Mój adres mailowy; czajka21@op.pl. pozdrawiam Adam Czajka

  18. Krzysiek pisze:

    Witam, bardzo bym prosił o jakieś namiary gdzie można kupić sprawdzoną szczeć. Jakoś nie mam zaufania do tej sprzedawanej na allegro.

    Pozdrawiam wszystkich

  19. mamaks pisze:

    Często zaglądam na Pani blog – jestem bardzo wdzięczna za cenne informacje, jakie tu znalazłam. Zachęcona nimi, poczytałam w Internecie, m.in. na stronie p. Różańskiego i postanowiłam przestać brać antybiotyki i na serio zacząć leczenie ziołami. Będę Pani bardzo wdzięczna za przesłanie mi namiarów na miejsce, gdzie zaopatruje się Pani w zioła (na zamieszczonym zdjęciu wyglądają bardzo zachęcająco). Mam nadzieję, że nie jest to .p Chemdog/gummpek/shivastar/krasnoludek, który zwodził mnie dwa miesiące, ustalił należność, którą zaakceptowałam, nawet napisał, że zioła już wysłał i do dzisiaj nic nie otrzymałam.
    Bardzo jestem ciekawa, jak ocenia Pani swoje leczenie ziołami po tak długim czasie – czy zioła pozwoliły na utrzymanie boreliozy w ryzach? Jak się Pani obecnie czuje? Jakie zioła dla Pani były najbardziej skuteczne?
    serdecznie pozdrawiam!

    • Daria pisze:

      Dokładnie kupowałam zioła od Gumppka i to prawda, ten Pan jest bardzo zapracowany i czasem trzeba trochę czekać na dostawę :) Natomiast Chemdog/shivastar/krasnoludek, to całkiem inna osoba.

  20. krzysiek pisze:

    Gdzie kupić sprawdzoną szczeć w Polsce?

  21. Agnieszka pisze:

    wyleczyłaś się ziołami? mam neuroboreliozę i też leczę się u Pani dr w Katowicach już poł roku i zero poprawy aa na nie wie dlaczego. napisz proszę do mnie co i jak błagam bo nie wiem co mi jeszcze może pomóc. Jakiś lekarz od ziół lub coś podobnego? prosze odezwij się

  22. Jola pisze:

    witam Daria ,
    moja mama ma powikłania po późno wykrytej boleriozie, przedewszystkim chore stawy ; jeden z bioenergoterapeutów zlecił eteryczny olejek oregano i lewatywy kawowe.
    Próbowałas może brać eteryczny olejek oregano na oczyszczenie organizmu ?

  23. Renata pisze:

    Ciekawa jestem, czy ktoś wyleczył się ziołami dr Różańskiego? Chodzi mi o osoby, które wyleczyły się i nie mają nawrotów od dłuższego czasu. Brałam antybiotyki, później Buhnera, teraz zaczynam ekspertmenty z polskimi ziołami. Jest dużo wpisów osób które lecza się, ale nie mogę znaleść osób, które piszą np. tak leczyłem się polskimi ziołami i jestem zupełnie zdrowy od roku, dwóch lat…

  24. anna680 pisze:

    Cześć Daria,

    Mam gorącą prośbę czy mołabyś mi poradzić.
    Napisała na Twojej stronie Pani,która walczy z neurobolerioza:
    roksada
    28 października 2012 o 09:31

    Ciekawa jestem co jej poradziłaś,szukam jakiejś podpowiedzi.Jak przeczytałam ten komentarz,to aż miałam łzy w oczach,że ktoś oprócz mnie ma takie problemy.Bardzo proszę Cie o pomoc.
    Pozdrawiam
    Anna

    to mój email

    anna680@poczta.fm

    • Daria pisze:

      Anno, ja nie jestem lekarzem. Nie mogę radzić ludziom ot tak, ani wnioskować zbyt wiele na swoim własnym przypadku. Należy przede wszystkim samemu zgłębić informacje dotyczące choroby, rozpoznać swoje objawy, warto skontaktować się ze Stowarzyszeniem Chorych na Boreliozę i poprosić o pomoc. Decyzja co do metody leczenia jest indywidualna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>