Leczenie

Leczenie boreliozy jest kwestią wywołującą zamieszanie zarówno wśród pacjentów, jak i lekarzy. Z racji tego, że Borelioza jest chorobą stosunkowo młodą, lekarze (zwłaszcza polscy) pozostają wciąż „niedouczeni”. Trudno wymagać od urologa czy ginekologa określenia możliwych skutków zakażenia borelią w konkretnym układzie (byłaby to utopia), ale rzetelnej wiedzy nie posiadają nawet zakaźnicy! Trzymają się oni sztywno procedury leczenia boreliozy opisanej w prehistorycznych wydaniach, która okazuje się mało skuteczna… Nowy nurt, zapoczątkowany przez ILADS (International Lyme And Associated Diseases Society) – międzynarodowe stowarzyszenie lekarzy propagujących innowacyjne metody leczenia Boreliozy i koinfekcji odkleszczowych, staje w opozycji przekonując, że nieszablonowa i bardziej agresywna kuracja przynosi pożądane efekty. Istnieją również alternatywne metody leczenia boreliozy ziołami, olejkami eterycznymi, biorezonansem… Ostateczny wybór kuracji zależy od pacjenta, zaawansowania choroby, predyspozycji oraz możliwości finansowych.

Metoda standardowa wg IDSA

Standardowa metoda leczenia Boreliozy opisana jest w podręcznikach dla lekarzy i stosuje ją większość zakaźników i ewentualnie internistów (jeśli mają odwagę podjąć się leczenia) w Polsce. Metoda zazwyczaj polega na 3-4 tygodniowej kuracji antybiotykowej Doxycykliną w niewielkich dawkach 2 x 100 mg. Po zakończeniu leczenia uznaje się pacjenta za zdrowego, a objawy które nie ustąpiły określa się stanem poboreliozowym. Można uznać, że jest to trwały uszczerbek na zdrowiu po ataku borrelii burgdorferi. Gorzej, że po kilku miesiącach lub latach objawy się nasilają, poziom infekcji wzrasta i „zabawa” zaczyna się na nowo. Wówczas taki pacjent zazwyczaj jest kolejny raz leczony (zaleczany) w podobny sposób, objawy ustępują i wracają, i tak bez końca…

Muszę zaznaczyć, że możliwe jest całkowite wyleczenie pacjenta (wybicie absolutnie wszystkich bakterii) metodą standardową, jeśli jest ona zastosowana zaraz po zakażeniu (do 3 tygodni). Ok. 50-60% pacjentów kończy standardową kurację sukcesem. Jednak nawet jeśli chory został szybko zdiagnozowany i zakażenie jest świeże, polecam od razu zdecydować się na kurację wg ILADS. Trwa ona wówczas ok. 6 tygodni i jest o wiele skuteczniejsza niż metoda standardowa.

Koszt kuracji tradycyjnej – kilkadziesiąt złotych.

Metoda leczenia wg ILADS

Metoda, której podwaliny stworzył Dr. Burrascano jest bardzo popularna w Stanach Zjednoczonych (już od 30 lat) i zaczyna być coraz popularniejsza w Polsce. Sama zaczęłam leczyć się wg ILADS po nieudanej kuracji standardowej… Jestem jednak w trakcie leczenia więc o finale poinformuję za kilka miesięcy.

Antybiotyki przy leczeniu wg ILADS

Metoda leczenia wg ILADS uwzględnia istnienie różnych form bakterii Borrelia (krętki, blebs, cysty i forma L bez ściany komórkowej). Zgodnie z tym założeniem i możliwością transpormacji poszczególnych form lekarze ILADS uznają, że żaden pojedynczy antybiotyk nie jest w stanie unicestwić ich wszystkich. W związku z tym skuteczne leczenie boreliozy jest możliwe tylko z zastosowaniem jednocześnie kilku antybiotyków, działających na różne formy bakterii w odpowiednio długim okresie czasu.

Długość leczenia jest zależna od poziomu infekcji i od organizmu pacjenta. Im szybciej nastąpi rozpoznanie boreliozy i podjęcie leczenia, tym będzie ono krótsze. Zakłada się, że zakażenie trwające do 12 miesięcy jest zakażeniem w miarę świeżym i leczy się łatwiej (w zależności od nasilenia objawów i reakcji organizmu od kilku do kilkunastu miesięcy). Pacjenci z kilkuletnią Boreliozą muszą być jednak przygotowani nawet na 2-3 letnie leczenie. Chorzy ze zdiagnozowanymi koinfekcjami mogą leczyć się jeszcze dłużej, gdyż ich obecność znacznie utrudnia wyleczenie boreliozy.

Przy leczeniu wg ILADS pacjent musi być bardzo świadomy i przygotowany na ciężką walkę. Po pierwsze, długotrwałe przyjmowanie antybiotyków może negatywnie odbić się na organizmie pacjenta, po drugie musi on być bardzo zdyscyplinowany i przestrzegać odpowiedniej diety, przyjmować ogromne ilości probiotyków i witamin oraz zmienić styl życia. Trudnością dla wielu nie do przeskoczenia jest również wysoki koszt leczenia. Gra jest jednak warta świeczki, gdyż ta metoda jest obecnie najskuteczniejsza w przypadku leczenia Boreliozy. Szkoda, że w naszym kraju jest tak mało popularna – stosuje ją zaledwie kilku lekarzy.

Koszt kuracji wg ILADS – w zależności od ilości patogenów, od kilkuset złotych miesięcznie wzwyż.

Zioła Buhnera

Stephen Buhner

Stephen Harrok Buhner jest autorem książki pt. „Healing Lyme: Natural Healing & Prevention of Lyme Borreliosis & Its Co-infections”, w której opisuje uzdrawiające działanie różnych zestawów ziół w kontekście Boreliozy. Buhner w swojej publikacji, opartej na przypadkach 200 osób stosujących protokół oraz 10 lekarzy aplikujących zioła swoim pacjentom, przedstawia badania, testy i sposoby leczenia Boreliozy i koinfekcji za pomocą wybranych ziół. Protokół Buhnera określa wytyczne dotyczące samej infekcji, jak i jej leczenia, a tysiące osób go stosujących wykazuje pozytywne efekty kuracji.

Leczenia Buhnera można się podjąć samodzielnie lub pod opieką lekarza, po ówczesnym przestudiowaniu lektury „Healing Lyme”, która w Polsce dostępna jest pod tytułem „Pokonać Boreliozę„. Polskie wydanie książki zostało sfinansowane ze środków Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę. Ja mogę jedynie wyszczególnić zioła, które z polecenia Stephena Buhnera mają przynieść uzdrowienie zarówno z Boreliozy, jak i pozostałych koinfekcji odkleszczowych.

Z ziół na Boreliozę i koinfekcje Buhner poleca m.in.:

  • Rdest Japoński (Reservatrol) – to podstawowe zioło w protokole Buhnera, najlepsze na neuroboreliozę oraz bartonellę,
  • Cats Claw – najsilniejsze zioła immunostymulujące przy Boreliozie i koinfekcjach,
  • Stefania Tetranda – najlepsze zioła na dolegliwości kardiologiczne, a także skuteczne w neuroboreliozie,
  • Andrographis Paniculata – najlepsze zioło w walce z krętkami o ogólnym działaniu,
  • Artemisinin,
  • Cumada,
  • Smilax,
  • Astragulus,
  • Boneset Tea (bartonella i babeszjoza),
  • Red root (bartonella),
  • Vincamine.

Protokół Buhnera:

Leczenie trwa od zazwyczaj 12 do 18 miesięcy i jest kwestią indywidualną. Podstawę stanowią zioła: Andrographis Paniculata, Rdest Japoński oraz Cats Claw. Zioła należy zacząć przyjmować w małych dawkach, stopniowo je zwiększając w kolejnych miesiącach kuracji. Buhner zaleca aplikację od 1 kapsułki 3 razy dziennie do 4 kapsułek 3 razy dziennie. Każde nowe zioło należy wprowadzać po 1 tygodniu.

Co ważne, protokół Buhnera można stosować razem z kuracją antybiotykową. Zioła wówczas neutralizują herxy (a w niektórych kombinacjach je nasilają), wspomagają wypłukiwanie toksyn i zwiększają odporność organizmu.

Koszt kuracji wg Buhnera – do 1 000 zł miesięcznie.

Więcej informacji o leczeniu ziołami można uzyskać na stronie Buhnera.

Fitoterapia – zioła i olejki eteryczne

Na początku muszę podkreślić, że mieszaniny ziół i olejków nie są uznane przez medycynę, jako równoprawna metoda leczenia, jednak wielu pacjentów chwali sobie fitoterapię w walce nie tylko z boreliozą, ale i z grzybicą oraz pasożytami.

Olejki eteryczne mają działanie antybakteryjne – zabijają bakterie wywołujące boreliozę i koinfekcje, i ponoć są skuteczne nawet, jeśli są stosowane samodzielnie, a najlepiej zamiennie z ziołami. Olejki wchłaniają się przez skórę i za pomocą krwi i limfy przenoszone są po całym organizmie człowieka, przekraczając barierę krew-mózg. W fitoterapii stosowanych jest wiele rodzajów ziół polecanych przez Buhnera.

Największą skuteczność olejków eterycznych obserwuje się we wczesnych stadiach choroby, gdy zmiany nie są jeszcze utrwalone. Pacjentom ustępują bóle stawów, głowy, serca i innych organów oraz objawy neurologiczne: zmęczenie, problemy z pamięcią, mówieniem, pisaniem i koncentracją.

Stosowanie olejków polega na wcieraniu ich w skórę w miejscach bolących lub z dużą ilością widocznych żył. Olejki gwarantują poprawę stanu zdrowia już po kilku dniach stosowania. Mogą też wyleczyć pacjenta z boreliozy, ale 100% gwarancji nie daje żaden fitoterapeuta. Podobnie zresztą jak lekarze i zielarze stosujący inne metody leczenia boreliozy. Olejki można stosować równocześnie z antybiotykami, mogą stanowić wsparcie innej kuracji, lub też inna metoda może stanowić wsparcie dla olejków.

Bardzo znanym specyfikiem w leczeniu boreliozy jest Lyme Essence Oil – ma on działanie silnie bakteriobójcze i co najważniejsze: można ten olejek zrobić samodzielnie! Poniżej podaję recepturę:

  • 110-120 kropel olejku eukaliptusowego,
  • 80 kropel olejku frankincense, w Polsce znanego jako olejek z kadzidłowca, albo olejek olibanowy,
  • 60 kropel olejku cytrynowego,
  • 40 kropel olejku paczuli,
  • 20 kropel olejku geraniowego,
  • 20 kropel olejku lawendowego,
  • 14 kropel olejku tymiankowego.

Resztę buteleczki (np. po lakierze do paznokci albo syropie) wypełnić olejem z pestek winogron. Otrzymamy w ten sposób roztwór 1:5 (20% mieszanki olejków i 80 % oleju z pestek winogron).

Jak stosować? Miejscowo – tam, gdzie boli. Najpierw najlepiej sprawdzić czy nie występuje reakcja alergiczna, a potem rozpocząć aplikacje od 15-20 kropel olejku na dobę. Podczas kuracji olejkami mogą występować bardzo silne herxy.

Więcej informacji o tym olejku znajdziecie na forum w wątku: Lyme Essence Oil.

Koszt kuracji olejkami eterycznymi – kilkadziesiąt złotych.

Więcej informacji o leczeniu boreliozy olejkami eterycznymi na stronie: dr Nemo.

Nano srebro

Zacznę od tego, że nano srebro nie jest srebrem koloidalnym! To drugie ma bardzo ograniczoną penetrację tkankową i bardzo słabo wchłania się z przewodu pokarmowego. Ponadto srebro koloidalne posiada dużą ilość rozpuszczalnych soli srebra, które mogą być dla człowieka szkodliwe. Nie ma mowy, żeby srebro koloidalne penetrowało do układu nerwowego, a więc w leczeniu boreliozy nie ma praktycznie żadnego zastosowania.

Inaczej jednak sprawa się ma z nano srebrem. Istnieje dość duża różnorodność preparatów srebra, które otrzymuje się w momencie, gdy elektrody ze srebra są poddane napięciu 10000 V. Nie zachodzi wówczas normalna elektroliza, ale wydzielanie się drobinek srebra. Istotą takiego produktu jest istnienie w płynie tak malutkich drobin srebra, że już nie toną, a utrzymują się w ruchu. Stężenie srebra w różnych preparatach może mieć od kilku mg aż do 400 mg. Warto zaznaczyć, że lepiej działają te preparaty, które nie zawierają w dużych ilościach soli srebra, gdyż mogą one powodować srebrzycę (akumulacja srebra w organizmie z niebieskim, miejscowym i stałym zabarwieniem skóry na niebiesko).

Jakie jet zastosowanie nano srebra? Według producentów zabija wszystkie mikroby – bakterie, wirusy, fagi i pierwotniaki działając lepiej od wszystkich dostępnych antybiotyków. Jak nano srebro działa w leczeniu boreliozy? Borrelia burgdorferi jest znana z tego, że wychwytuje drobiny srebra, które zatykają kanały jonowe w błonie komórkowej i zabijają przez kontakt. Nano srebro penetruje także do układu nerwowego.

Dawkowanie jest zależne od preparatu. Nano srebro dobrze wchłania się zarówno ze skóry, jak i z przewodu pokarmowego. Zazwyczaj zaczyna się od kilku/kilkunastu kropel preparatu, cotygodniowo zwiększając dawkę.

Koszt kuracji nano srebrem: ok. 200-300$ miesięcznie.

25 Responsesso far.

  1. SCHNB pisze:

    „Leczenia Buhnera można się podjąć samodzielnie lub pod opieką lekarza, po ówczesnym przestudiowaniu lektury „Healing Lyme”, która niestety jeszcze nie doczekała się polskiego przekładu.”

    Małe sprostowanie: polskie wydanie książki Buhnera jest już od ponad roku dostępne.
    „Pokonać boreliozę”, bo taki jest tytuł przekładu, sfinansowało ze swoich środków Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę. Stowarzyszenie prowadzi również dystrybucję, szczegóły: http://www.borelioza.org/lymebook2.htm

    • Daria pisze:

      Słusznie! Dziękuję za uwagę i już poprawiam zdanie. Szczerze cieszę się, że SCHNB nie ma innych zastrzeżeń co do merytoryki tekstu :) Pozdrawiam!

  2. Szymon pisze:

    Książka „Healing Lyme została przetłumaczona jakieś 2 lata temu i jest do kupienia na stronie stoważszenia osub chorych na boreliozę.

  3. kalalis pisze:

    Ja, a jakże, również tę formę walki z ta paskudną chorobą zastosowała, bez efektów. Przy tej kuracji zioła bardzo drogie. Następnie przeszłam na dra H. Różańskiego i na Storla o którym wspomniałam wcześniej.

  4. Wiktoria pisze:

    Czytam artykuł i przerażona jestem,dziś jest 3.09.2012 byłam z córką u lekarza zamiast na rozpoczęciu roku szkolnego 39stopni temperatury ból gardła, i jakiś dziwny rumień na prawej ręce przy ramieniu ;(. Córka nie pamięta by coś ją ugryzło ,nie boli,nie piecze.Więc pytam lekarza co to może być? Pani doktor mówi że to jest książkowy rumień po kleszczu podaje antybiotyk Sumamed a jak rumień nie zejdzie pojawić się ponownie i wtedy czeka nas prawdopodobnie szpital ;(. Mam nadzieję że to nie jest ta cholerna Borelioza.Pozdrawiam.Proszę o sugestie co dalej robić?. Dziś rumień jest w koło czerwony ale środek zasiniony,wygląda dziwnie to coś.

    • Daria pisze:

      Wiktorio, po pierwsze nie panikuj proszę, bo to w niczym nie pomoże. Po drugie, jeśli Twoja córka ma rumień (pooglądaj sobie w internecie zdjęcia rumienia wędrującego) to jest to 100% dowód zakażenia boreliozą. To, że zniknie rumień nie oznacza, że nie będzie zakażenia. Powinnaś się jak najszybciej skontaktować z jednym z lekarzy leczących wg ILADS (kontakt do jednego z nich: http://www.borelioza-leczenie.pl/) i zapytaj co robić. Im szybciej zadziałasz, tym lepiej. Na wizytę oczekuje się ok. 3 m-cy, nie masz tyle czasu, ale może Pani dr podpowie Ci co robić, jakie leki i w jakich ilościach powinna dostać Twoja córka i może da się przekonać lekarza rodzinnego do wypisania recepty… Ja bym tak zrobiła.

    • juras pisze:

      Tylko badanie krwi w kierunku boreliozy stwierdza czy jest sie zakazonym czy nie inne badania nic nie wnosza.

    • małgorzata pisze:

      Wiktorio.
      Troche czasu upłynęlo od Twojego listu i mam nadzieję, że wszystko jest dobrze.
      Ale myslę, że na wszelki wypadek powinnaś przeczytac wywiad z de Kowalską Werbowy – specjalistką od leczenia boleriozy.
      http://forum.gazeta.pl/forum/w,26140,117263999,117263999,Wywiad_z_doktor_Beata_Kowalska_Werbowy.html

      Wbrew temu co twierdzi większość lekarzy nie jest to choroba, którą da się wyleczyc jednym antybiotykiem.
      pozdrawiam i życzę zdrowia dla córki i dla Ciebie.

  5. bronex pisze:

    Sam stosuje protokół Buhnera. Już po 3 miesiącach terapii czułem sie dużo dużo lepiej, a objawy były naprawdę liczne.

    Antybiotyków natomiast nie chce w tej chwili widzieć wywołują mnóstwo skutków ubocznych.

    Zachęcam wszystkich do sprawdzenia protokołu buhnera na sobie. Jeśli boicie się odstawić abx, możecie użyć jako metody wspomagającej

  6. lala pisze:

    A ja 2 lata temu zakończyłam ILADS. Męczyłam się przez jakieś 18 mc. Wstałam z wózka inwalidzkiego, chodzę, biegami i ciesze sie zyciem. Mam nadzieje że to juz nie wróci. Nie wierze w inne metody bo próbowałam :) jeśli komuś pomagają suplementy to mozę nie była borelioza.

    • Mirosława Skowron pisze:

      Proszę o pomoc. Obecnie jestem na wózku i uzależniona od pomocy innych. Zdiagnozowali mi SLA o dziwnym przebiegu i nie przywiązano dużej uwagi na neueoboreliozę. Sama zrobiłam badania i wyszły jakieś wątpliwe ale nikt nie potrafił ich zinterpretowć. Objawy neurologiczne postępują a ja nie wiem co robić. Mogę dowiedzieć się więcej o Pani przypadku i efektach leczenia? Będę wdzięczna za odpowiedż.

      • Daria pisze:

        Witam, całą historię swojej choroby opisuję na tym blogu. Wystarczy sięgnąć do starszych postów i wszystkiego się Pani dowie, bo opisywałam to dosyć szczegółowo. Niestety każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na leki, zioła i inne specyfiki. Proponuję upewnić się, że ma Pani boreliozę, proszę wykonać jakiś porządny test (jeden lub dwa). Dobra diagnostyka to podstawa jakichkolwiek dalszych działań. Pozdrawiam.

    • Zuza pisze:

      Cześć, miło się czyta takie pozytywne teksty,ja wlasnie zaczynam walke,tzn szukam lekarza,masz może emaila chccialaby zapytac Cie o pare rzeczy związanych z leczeniem ILADS.Pozdrawiam Gorąco

  7. Łukasz pisze:

    Witam,
    poproszę o namiary na lekarzy.Rejon Śląska

    dziękuję i pozdrawiam

  8. anka pisze:

    Informacja dla osób, które już kleszcz dopadł. jest możliwość oddania takiego kleszcza do sprawdzenia czy jest nosicielem krętków. Właśnie zamierzam oddać swojego do punktu firmy Diagnostyka, bo wiem że oni wykonują te badania.

  9. Bartol pisze:

    Nie wspomniał nikt o protokole Marshalla..

  10. Maciek pisze:

    „Gorzej, że po kilku miesiącach lub latach objawy się nasilają, poziom infekcji wzrasta i „zabawa” zaczyna się na nowo. Wówczas taki pacjent zazwyczaj jest kolejny raz leczony (zaleczany) w podobny sposób, objawy ustępują i wracają, i tak bez końca…”

    Nie jestem przekonany, czy choremu, który „powraca”, należy się takie same leczenie, jakie było podjęte pierwszy raz.

    Obawiam się także, że leczenie „bez końca” także ma swój kres.

    • Daria pisze:

      Oczywiście nie ma opcji na leczenie bez końca. Osobiście uważam, że leczenie ponad 2 lata antybiotykami nie ma sensu. Wg naszych standardów lecznictwa pacjent jest zaleczany cały czas w ten sam sposób, dlatego zamiast ślepo brać to, co dają nam lekarze, trzeba czasem wziąć sprawy w swoje ręce.

  11. Helena pisze:

    Chciałam zapytać, jaką stosujesz dietę przy leczeniu ziołami wg Protokołu Buchnera. Co można jeść a czego się wystrzegać. Pozdrawiam

    • Daria pisze:

      Na szczęście przy Buhnerze nie trzeba w zasadzie stosować żadnej diety. Choć przy boreliozie generalnie powinno się ograniczać cukry.

  12. Pinecha pisze:

    Witam, czy mogę dostać namiar na lekarza w Warszawie? Czy możesz mi podać do siebie maila bo mam kilka pytań? Kleszcz mnie ugryzł dwa razy w wakacje, miałam nieduży rumień, byłam u lekarza pierwszego kontaktu ale powiedział żebym nie panikowała :(, teraz stwierdzono u mnie w badaniu biorezonansem bolieriozę. Mocno się wystraszyłam.
    Pozdrawiam

    • Daria pisze:

      Po aktualne namiary do lekarzy proszę zgłosić się do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę poprzez ich stronę: http://www.borelioza.org/.

  13. Grażyna pisze:

    Witam

    Chciałam podzielić się swoją historią walki z boreliozą . zaczęłam leczyć się po 5 latach od stwierdzenia u mnie boreliozy. 5 lat męki bule stawów i ten antybiotyk. Jestem rok po leczeniu, nadal wszystko mnie boli. Ale od nowego roku 2014 stosuję zioła – CZYSTEK – o których nie przeczytałam . Powiem że prawie po miesiącu zaczynam jakby mieć nową energię.Czuję też mniejszy ból w stawach. Pozdrawiam i proponuję te zioła – CZYSTEK – GRAŻYNA z Olsztyna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>