• Skandal na badaniu biorezonansem

    Lipiec 18, 2012

     

    Zaczęłam obawiać się, że poza borrelią mogę mieć w organizmie inne świństwa (bakterie, pleśnie, pasożyty, itd.) i zdecydowałam się na badanie biorezonansem, choć niektórzy twierdzą, że to kompletny pic na wodę.

    Badanie przeprowadzały dwie osoby: 23 letnia dziewczyna, która prawdopodobnie się tego uczy i ok. 50 letni facet, który ma porządnie wyprany mózg i przerośnięte ego. Na początku jeszcze o tym nie wiedziałam. Usiadłam w fotelu, założyłam „wygłuszające” słuchawki na uszy i obserwowałam ich reakcje, gdy wpatrywali się w ekran monitora odczytując poszczególne wskaźniki. W międzyczasie rozmawialiśmy, głównie o moim trybie życia i diecie. W końcu przyznałam, że mam borelkę i leczę się już pół roku wg ILADS i wtedy się zaczęło.

    Pan Paweł powiedział, że popełniam największy błąd w życiu, że po tygodniowej kuracji antybiotykiem organizm regeneruje się rok, że nie zdaję sobie sprawy ze skutków ubocznych, które nie muszą się pojawić teraz, ale za 3/5 lat na pewno. Próbowałam mu wytłumaczyć, że bakteria ma różne formy, dlatego trzeba oddziaływać różnymi antybiotykami i że skuteczne leczenie musi trwać tak długo. W odpowiedzi usłyszałam: „OK, w takim razie nie mamy o czym rozmawiać. Skoro Pani wie wszystko lepiej, to dla mnie ta rozmowa jest bezcelowa”. Później jednak kontynuował temat, prowadziliśmy burzliwą dyskusję. W międzyczasie Pan Paweł dzwonił do jakiejś Rosjanki, która leczyła w Stanach i kilkanaście lat w Hiszpanii (???), włączył tryb głośnomówiący i pytał czy boreliozę można wyleczyć antybiotykami. Kobieta zaprzeczała zaciągając: „Nieeeee…. antybiotykami boreliozę to nieee… Nie da się wyleczyć boreliozy antybiotykami”. I tyle. Bez uzasadnienia. Pan Paweł opowiadał jakich to zna profesorów i jakie ma doświadczenie, mimo że lekarzem nie jest. Wciąż podkreślał: „nie chcę się przechwalać, ale powiem Pani coś!”. Później nazwał mnie mądralą i widziałam, że podnoszę mu ciśnienie. Trzy razy zwróciłam mu uwagę, że jest dla mnie niemiły.

    OK, ale do rzeczy. Jak wygląda teoria Pana Pawła związana z boreliozą?

    Bakterie borrelia ma 95% społeczeństwa i nie da się przed nią uchronić – wystarczy jedno ukąszenie komara. Większość osób radzi sobie jednak z zakażeniem dzięki silnemu układowi immunologicznemu – i w tym cały sęk. Paweł twierdzi, że nigdy nie da się wybić wszystkich bakterii do zera, one zawsze będą („ukryte gdzieś pod trzustką”), można je jednak trzymać w ryzach za pomocą układu immunologicznego. Jak go wzmacniać? Na pewno odstawiając antybiotyki i przechodząc na określoną dietę (duużo wody, bez mięsa, mleka, cukru – nie wiem co jeszcze) oraz zażywając preparaty firmy STAR LIFE, które mają wchłanialność na poziomie 90%.

    Największym problemem jest bowiem to, że antybiotyki zakwaszają organizm, a taki nic nie wchłania! Nie wchłaniają się suplementy, ani kolagen, ani żaden z dodatków, które przyjmuję. Kolana nadal bolą, bo organizm czerpie brakujące witaminy i minerały sam z siebie, co go osłabia. W zakwaszonym organizmie nie da się walczyć z boreliozą, bo nie ma możliwości wzmocnienia układu immunologicznego. To wszystko jest przerażające, ale dość logiczne i dało mi do myślenia :(

    Co wyszło w badaniu?

    Wyszła borelka i chlamydia (?), mimo że w badaniu surowicy jej nie było. Była za to BLO i myco, których ten aparat nie wykazał. Ponadto mam słabą wątrobę, nerki i pęcherz oraz zadatki na anemię. Comiesięczne wyniki pokazują jednak co innego. Na szczęście nie ma innego robactwa ani grzybów.

    Facet zagwarantował, że jak podejmę się kuracji, to za 3 m-ce będę bezobjawowa i pójdziemy zrobić test. Jeśli wyjdzie dodatni, to zwróci wszystkie koszty, a są one na poziomie 300-400 zł miesięcznie. Na koniec wizyty, która miała trwać 40 minut, a trwała 2 godziny, pogłaskał mnie po głowie i przeprosił za nadpobudliwość i swoją postawę (?!).

    Nie ufam mu, ale sama już nie wiem co myśleć o tych antybiotykach. Jeśli suplementy przeze mnie przelatują a kolana od jakiegoś czasu bolą bardziej, to czy brnąć w tą chemię? Z drugiej strony czy nie byłaby to najgłupsza rzecz, gdybym po pół roku leczenia odstawiła antybiotyki?

24 Responsesso far.

  1. bocian pisze:

    Biorezonans to największa ściema jaką kiedykolwiek widziałem. Aparat ten mierzy w rzeczywistości rezystancję elektryczną skóry. Operator, w zależności od siły nacisku końcówek na skórę, uzyskuje taki lub inny wynik w zależności od od własnej woli. Też zrobiłem sobie takie badanie w renomowanej Krakowskiej klinice, które kosztowało 200zł. Wyszło mi, że mam 6 pasożytów, grzyby, problemy z wątrobą i innymi narządami oraz niedobory różnych mikroelementów. Potem poszedłem do zwykłego labolatorium gdzie zrobiłem sobie badania na terzeczy, które wyszły mi w rezonansie. Z 15 pozycji ani jedna sie nie potwierdziła. Nawet mikroelementy były w rezonansie zafałszowane.

    • Daria pisze:

      Zgadzam się. Trafiłam po prostu do sekciarzy firmy Star Life :/ Info o zakwaszeniu organizmu i niewchłanialności suplementów też jest grubo przesadzone.

    • Jaro pisze:

      Rzeczywiście byłeś u sekciarzy. Ja byłem na takim badaniu i Doktor przykładał jakąś końcówkę z taką samą siłą ale wszystko było ok. Wyszła laktoza i po odczuleniu objawy zanikły. Jak to wytłumaczysz. Klinika nazywała się Holismedica w Warszawie

  2. Skolmi pisze:

    Gdybyś nie powiedziała wcześniej o Bb, to założę się, że w tym oscyloskopie nic by nie wyszło. Takie jest moje zdanie. Jeśli już chcesz kombinować, to wejdź w zioła.

    • Daria pisze:

      Zostaję na abxach i wprowadzam schemat kolagenowy Buhnera. Na protokół podstawowy prowadzony równolegle z kuracją abx niestety mnie nie stać. Czekam na efekty kolagenoterapii.

  3. borell pisze:

    Jak człowiek zaczyna uciążliwą walkę z chorobą to chwyta się wszystkiego. Sam trafiłem do polecanego w internecie gabinetu revitum na pełną diagnozę. Wykryto oczywiście boreliozę. Następnie dotarłem do tarnowskich gór, do vollamedu – bo mieli tam również terapię. Po kilku dniach tarapii zacząłem dopytywać się o szczegóły, o zasady niszczenia jajeczek borelli i cyst. Wątpliwych odpowiedzi zaczęła udzielać mi Pani Ela, ktora po pewnym czasie zaczęła mnie izolować od innych pacjentów???!! oczywiście miało to związek jedynie z brakiem miejsc. Niestety człowieka z wykształceniem technicznym trudno jest przekonać o celowanych częstotliwościach z aparatów, w których urywają się kabelki, wypadają wtyki a nadal chodzą!!! Bez zamkniętego obwodu! Następnie podpieli mnie pod inne aparaty – czyszczące krew!- tym razem kopało prądem. Jak kopie to znaczy, że działa! Twierdzenie Pani Eli o tym jak Vollamed likwiduje także wirusa HIV (!!!) ale głośno o tym nie mówią ze względu na koncerny farmaceutyczne i spiski lekarzy, którzy w krakowskim instytucie wysyłali na nich kontrole pogrążało tych oszustów coraz bardziej! Oszustwo! Oszustwo! Oszustwo! Na koniec usłyszałem, ze nie widac u mnie poprawy poniewaz sam nie chce jej zobaczyc!!!!i nie chce sie wyleczyc!!!
    Wyłudzają pieniądze!! Nic poza tym!!!!
    Razem z moim kumplem, równiez chorym na boreliozę będziemy o tym pisać gdzie sie tylko da!! Nie dajce sie na to nabrac!!!! Umiejetne wypowiedzi Pani Eli oraz specyfiki Pani Moniki nie wyleczą wam boreliozy!!!!!

    • Adam pisze:

      To co proponujesz? Brać antybiotyki które wiemy że i tak nie wyleczą tego? Może byłeś za krótko w Tarnowskich Górach? Albo masz jakiś inny pomysł na wyleczenie? Bo ja nie chcę brać antybiotyków.

      • Violetta pisze:

        dlaczego nie chcesz brac antybiotyków ? nie ma innego wyjscia , chyba , ze pisza jeszcze tutaj o nano srebrze , fitoterapii olejkami eterycznymi i ziololecznictwie Buchnera. Antybiotyki sa od tego , zeby zabic bakterie i jesli uzyje sie ich jak najszybciej , tym szybciej i lepiej zadzalaja.

        • Daria pisze:

          Nie chciałabym w tym miejscu potępiać antybiotyków, bo na niektórych działają, ale chodzi przede wszystkim o ich niską skuteczność w walce z bb i wysoką szkodliwość dla organizmu, układu odpornościowego, flory bakteryjnej, śluzówki żołądka, itd. „Zabić bakterie” – to nie takie proste, one skutecznie się maskują i ukrywają, są wyjątkowo sprytne. W moim przypadku antybiotyki nie zdały egzaminu, o czym napiszę w kolejnym artykule.

  4. Oszukaniec pisze:

    Cześć Borrel
    Kojarzę cię z terapii-siedziałam obok i ciężko nie rozpoznać klienta, który cały czas narzeka, siedzi na komputerze i mi wmawia że mi też nie pomaga. Najśmieszniejsze, że po napisaniu maila – 11.08- pojawiłeś się jeszcze kilka razy wtedy, kiedy i ja. Np. w poniedziałek 27.08 i środa 29.08. Ja pozostaje w terapii i nie mogę się doczekać kiedy przyjedziesz, chętnie pokaże reszcie klientów posta. Zwłaszcza że to oszustwo przez duże „O”, ale jesteś śmieszny.

    A co do reszty wesołych sceptyków- żeby móc się wypowiadać trzeba poznać metodę, jeśli nie osobiście to poczytać. Ah i w Polsce powinni leczyć jeszcze jedną groźną chorobą, bo wpędza do grobu, a na którą niestety choruje 90 % społeczeństwa- narzekanie.
    Pozdrawiam

    • ghdghghkm pisze:

      Kłamiecie wszyscy „zwolennicy” Byłam na biorezonansie w trzech różnych miejscach i w każdym wykazł co innego. Powtórzyłam badania w laboratorium- ściema!!!! Tak to jest OSZUSTWO świetny sposób na łapanie frajerów i wysysanie z nich ostatnich pieniędzy

  5. Oszukaniec pisze:

    Chyba jednak się zakotwiczę na tym forum a przynajmniej na chwilkę i będę edukować :) szczególnie przyjaciela z góry, bo napewno przeczyta siedząc na komputerze :)
    http://www.vibronika.eu/BBczII.pdf
    http://forum.igya.pl/viewtopic.php?f=3&t=67

    Sprzęt jest ogólnie dostępny i w Polsce, i w Europie, i w Ameryce. I to nie jest nowy hint- od ponad 20-30 lat na rynku.
    Druga wada Polaków- ostatnio mało czytają.
    Pozdrawiam

  6. Oszukaniec pisze:

    Co ciekawego w necie- wpisuję w google- „naturalne sposoby leczenia Borrelii” i pojawia się kilka fajnych stronek a nawet można kupić całą książkę:’Naturalne leczenie boreliozy Zioła i zabiegi’. Wpisuję „biorezonas” i czytania na kilka dni. Internet to naprawdę fajne źródło wiedzy, szkoda że jest w nim tylu frustratów.
    Już nie przeszkadzam.I rozchumrzcie się- śmiech to zdrowie, ponoć silnie wspomaga procesy leczenia.

  7. Oszukaniec pisze:

    Próbowałam też podobną mieszankę, jak jest w zakładce ‚leczenie’- polecam.

  8. kalalis pisze:

    „Naturalne leczenie boreliozy” W.D. Storla.
    Nie wiem czy Oszukaniec stosował te zabiegi i zioła, ale to nie jest tak, że to jest panaceum na boreliozę. Po pierwsze, to propozycja kombinacji ziół i głównie przegrzania. Po drugie, nie na wszystkich to działa. U mnie na przykład bez jakiejkolwiek poprawy. Wiecie jaki rachunek z niedopłatą otrzymałam za wodę. Codzienna pełna wanna mocno gorącej wody, to tez spory koszt. I dziś nie umiem odpowiedzieć, czy mi pomogło. Ze stanu zdrowia wynika, że jednak nie.

  9. Piotrek pisze:

    360522629894

    ciekawe !!!

    nie macie pojęcia o niczym
    czy któryś z Was zapytał jak zweryfikować diagnozę inaczej mówiąc jak stwierdzić czy diagnoza, lub to co mówi lekarz czy osoba od biorezonansu to 100% trafna informacja I CZY OWA OSOBA WEŹMIE PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA ZNISZCZONE ZDROWIE KIEDY DIAGNOZA OKAŻE SIĘ NIETRAFNA

    !!!NIE NIKT NIE ZAGWARANTUJE WAM ŻE DIAGNOZA LECZENIE itd BĘDZIE SKUTECZNE
    powiedzą że każdy organizm jest inny i reaguje inaczej ŚWIĘTA PRAWDA, która pomaga „im” całkowicie usunąć siebie z odpowiedzialności
    - jak będziecie chcieli pozwać firmę która wyprodukowała lek to :
    po pierwsze ICH stać na prawników o których Wy tylko możecie pomarzyć
    po drugie
    -jak nawet Wasz prawnik będzie dobry to jest jedno ciekawe wytłumaczenie dla nich
    że lek został przebadany i jest skuteczny a także nie nie ma poważnych skrótów ubocznych
    - „ONI” nie odpowiadają za Wasz problem i że długoterminowe skutki uboczne są pewnie wynikiem waszego trybu życia lub innego Waszego podłoża chorobowego
    - żaden obecny lek nie istnieje na rynku odpowiednio długo aby ktokolwiek mógłby zweryfikować skutki uboczne a zwłaszcza te długotrwałe (kto z was pamięta jakie leki brał kilka lat temu które mogły uszkodzić komórki organizmu a dokładniej jakiegoś organu) który teraz daje o sobie znać )
    -kto z Was jest w stanie zagwarantować że impreza z 2007r gdzie wypiliście za dużo nie jest wynikiem obecnych problemów ze zdrowiem

    Odnośnie BIOREZONANSU kto bierze odpowiedzialność za zła diagnozę ?
    w efekcie pacjent zaczyna leczyć coś co jest zdrowe (a lek tylko uszkadza organizm)
    kto bierze odpowiedzialność za niewykryty problem/chorobę i naiwnie zaakceptowana informacja prowadzi do sytuacji gdzie choroba która mogła być wyleczona w fazie początkowej uszkadza organizm i zmusza Nas do działania po jakimś czasie kiedy już jest w zaawansowanym stadium i często już nie do wyleczenia

    Widzicie Nasz organizm jest za bardzo złożony
    i nikt jednoznacznie nie może podać przyczyny a często wypowiedziana diagnoza może mieć się nijak do stanu naszego zdrowia

    każdy z nas jest pewnego rodzaju strażnikiem swojego zdrowia
    WSZYSTKO CO ROBIMY W ŻYCIU (stres jest istotnym powodem naszych chorób) JAK SIĘ ZACHOWUJEMY (każda nasza komórka jak również cząsteczka wody posiada własną pamięć, a przedewszystkim woda jest dużą częścią naszego organizmu , wiec nasze pozytywne lub negatywne doświadczenia wspomnienia, nasze nastawienie do innych ludzi mają pozytywny lub negatywny wpływ na nasze zdrowie to tylko zależy od NAS
    JAKIE SZCZEPIONKI NAM WSZCZEPIONO (o których składzie nie mamy pojęcia a mimo to pozwalamy wszczepiać w organizm naszego dziecka)
    CO JEMY czy wystawiamy Nas na często możliwe do uniknięcia promieniowanie i nie mówię to tylko o RENTGENIE które USZKADZA!!!! Nasze DNA ale również Wszelkiego rodzaju sieci bezprzewodowe BO TO takie same promieniowanie oparte na falach radiowych tylko o innej częstotliwości
    Anteny sieci komórkowych może pojedyncza antena jest stosunkowo bezpieczna TYLKO co kiedy każda firma stawia swoją oddzielną antenę i twierdzi że jest bezpieczna a krótkowzroczność człowieka nie dostrzega że w jednym miejscu na maszcie, kominie, lub dachu jest zamontowanych 5-20 anten różnych firm
    czy 20 anten to też BEZPIECZNA DAWKA PROMIENIOWANIA ???

    Pozdrawiam

  10. Marcel pisze:

    Pytanie do ”Oszukaniec pisze”. Skad wiedziałaś ze Pan Borrel obok ktorego siedzialas na terapii to ta sama osoba ktora napisala posta wyzej??? Strasznie mnie to ciekawi jak skad jestes pewna ze to ta sama osoba. Prosze o odpowiedz. Dziekuje i pozdrawiam

  11. krysia pisze pisze:

    czytam o tym biorezonansie i myslę podobnie jak wielu, to zwykla sciema jesli bakterii nie wytepisz antybiotykiem to czym u licha jakimis falami czy moze czyms podopbnym to prawda że antybiotyki wyniszczają orgonizm, ale poki co nie ma innego sposobu jesli ktos wie co jest lepsze niech napisze. Ja bralam już cztery razy antybiotyki i jest lepiej.

  12. Leszek pisze:

    BIOREZONANS DZIAŁA!
    dzięki aparatowi bicom i profesjonalnej terapeutce ( poświeciła mi ponad godzinę) znalazłem przyczyny moich dolegliwości – aparat wykrył mi obecność bolerii, bartonelli i babesi!!! początkowo byłem zszokowany i nie mogłem w to uwierzyć, ale niestety specjalistyczne badania cbdna w Poznaniu to potwierdziły!! A tak nie świadomie żyłem z tym i stan się pogarszał, podstawowe badania ni nie wykryły a lekarze wmówili mi nerwicę!!
    Myślę że metoda biorezonansu jest dobra tylko profesjonalistów brak ( tak jak dobrych lekarzy), mi się udało że z polecenia natrafiłem na wspaniałą kobietę!
    Teraz na biorezosnas chodzę na terapie poprawiającą odporność organizmu i odczuwam poprawę. Leszek z Poznania

  13. Japi pisze:

    Czy jest szansa, żeby dostać taką diagnozę podpisana przez wykonującego badania i pieczątką tej firmy na tej samej stronie ? Mogę sam tam iść na badania, mam kumpla adwokata, ale bez podpisu na diagnozie, to powiedział, że mogę sobie ją sam wydrukować i będzia miała taką samą wartość dowodową.

    Dostał ktoś może dostał podpisaną diagnozę ?

  14. vege222 pisze:

    Dawno nie widziałem tak głupiego wpisu jak ten, pewno autor ograniczony „skandalista” niech idzie do agencji szukać skandali, mnie biorezonans bardzo pomógł, lekarze nic nie znajdowali a prawie umierałem, a biorezonans wykrył boreliozę i po terapii znów czuję że żyję

  15. dora pisze:

    Ja mialam borelie i wyleczylam metoda niekonwencjonalna i wlasnie dziala. A antybiotyki to powinno się brać w ostateczności. Możecie mi uwierzyć te zioła jakie by nie były ale zioła nie szmelc to działa no i leczenie jedzeniem polecam. U mnie przyniosło poprawę. System odpornościowy jest b.ważny więc nie zabijajcie go antybiotykami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>